Nie ma Śląska bez Odry

Zdjęcie Zdjęcie
Panel na temat przyszłości transportu wodnego i gospodarki wodnej w Polsce i Unii Europejskiej na zakończenie VI Kongresu Małej i Średniej Przedsiębiorczości

Jednym z panelistów był Henryk Mercik, członek Zarządu Województwa Śląskiego.

„Odra z Kanałem Gliwickim była dla nas oknem na świat i zachód. Żeglowność Odry można osiągnąć w stosunkowo krótkim czasie, ale by nabrała ono międzynarodowego kontekstu, potrzebne jest połączenie z Czechami. Wpięcie w drogę wodną Ostrawy jest absolutnie możliwe i niezbyt skomplikowane. Z Odry naturalna droga wodna wiedzie Łabą do portu w Hamburgu, a droga odrzańska nabiera wówczas ogromnego sensu. Jako samorząd województwa jesteśmy wysoce zainteresowani takimi planami i cieszymy się ,że jest on priorytetem rządu” – powiedział Henryk Mercik, odnosząc się do planów, jakie przedstawił Marcin Białek z Departamentu Żeglugi Śródlądowej Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej.

Przedstawiciel Ministerstwa zaprezentował najważniejsze założenia rządowej strategii rozwoju żeglugi śródlądowej. Według jej propozycji drogi wodne w Polsce zostaną dostosowane do parametrów co najmniej czwartej klasy żeglowności, zaś odrzańska droga wodna do klasy Va . Do 2030 r. w Odrzańską Drogę Wodną i budowę Kanału Śląskiego zainwestowane ma być ponad 30 mld zł. Sama Odra w ciągu czterech lat powinna być w pełni żeglowna na całej długości. Drugim priorytetowym zadaniem będzie droga wodna rzeki Wisły (tzw. E-40). Do 2030 r. w dolnym odcinku tej rzeki pomiędzy Gdańskiem a Warszawą wybudowanych zostanie 9 stopni wodnych z elektrowniami oraz stopień wodny w Niepołomicach na górnej Wiśle. Kolejnymi inwestycjami w ramach strategii będą: droga E-70, łącząca Kostrzyn nad Odrą z Wisłą oraz droga E-40 pomiędzy Warszawą a Brześciem.

„Jako pragmatyk uważam, że plany udrożnienia Odry są realne i w tym kierunku powinniśmy zmierzać. Dla województwa drogi wodne są sprawą kluczową, a województwo śląskie jest początkiem drogi odrzańskiej, łącznikiem we wszystkich kierunkach. Rozwój korytarzy transportowych nie jest zrównoważony, ponieważ kiedyś postawiono na budowy autostrad i zbyt dużo transportujemy drogami. Autostrady są ważne, ale nie dają nam szczególnie wiele pod względem potencjału gospodarczego. Nie możemy zapominać także o znaczeniu ekologicznym – transport wodny jest pod względem sprzyjania środowisku naturalnemu najkorzystniejszy” – mówił Henryk Mercik. Głos marszałka wsparli również uczestniczący w dyskusji Józef Tobola, doradca czeskich

instytucji rządowych i pozarządowych w transporcie, szczególnie dotyczącym śródlądowych dróg wodnych, Sven Erichson, przedstawiciel Izby Przemysłowo-Handlowej w Magdeburgu oraz dr Jan Pyś, dyrektor Urzędu Żeglugi Śródlądowej we Wrocławiu.

Uczestnicy dyskutowali także o zamiarach Chin, które chcą zbudować nowy szlak jedwabny oparty o transport kolejowy – tor tego szlaku kończyłby się w Łodzi. Chińczycy planują także transport swoich towarów poprzez porty Morza Czarnego drogą wodną Dunaju. Plany Państwa Środka, zdaniem panelistów, stanowią realne zagrożenie dla planów ponownego ożywienia transportu na Odrze i Łabie.